Volkswagen Passat B5

vw passat b5W dzisiejszych czasach naporu coraz to nowych i często egzotycznych modeli Volkswagen wierny jest swojej filozofii. Polega ona na obdarzaniu klientów samochodami o przemyślanej koncepcji, niezbyt śmiałych stylistycznie, ale za to niezawodnych. Perfekcja w opracowaniu szczegółów daje pożądane efekty i nie ma żadnych powodów, by firmowym samochodem szefa przyzwoitej firmy nie mógł zostać równie przyzwoity Passat. Jeżeli na pierwszy rzut oka nie wydaje się atrakcyjny, to zyskuje przy bliższym poznaniu. Chociażby nadwozie – czy się podoba czy nie, współczynnik kształtu Cx wynosi 0,27, a to jest całkiem niezły wynik. Cała boczna część, od przedniego słupka do tylnego błotnika jest tłoczona w całości z jednego kawałka blachy. Dzięki temu zmniejszono ilość elementów, z których składa się nadwozie, a efekt to większa sztywność. Nawet kanały doprowadzające powietrze do wnętrza kabiny zostały tak zaprojektowane, by wyeliminować jego świst. W Passacie można ustawić nie tylko wysokość fotela kierowcy, lecz również kolumnę kierownicy i to w dwóch płaszczyznach. Tak więc kierowca, bez względu na posturę, znajdzie wygodną pozycję. Jeżeli fotele przednie można łatwo przesuwać, to dlatego, że prowadnice są łożyskowane. To wszystko drobiazgi i do tego niewidoczne. Cieszą jednak, gdy się z nich korzysta i miło wiedzieć, że są. Nie widać też przedniego, czterowahaczowego zawieszenia, ale jego wpływ na neutralną charakterystykę prowadzenia jest zasadniczy. Widać natomiast dokładne wykonanie wnętrza i wysoką jakość użytych materiałów. Passat napędzany jest szeroką paletą jednostek napędowych, od najmniejszego silnika 1,6 dm3 o mocy 74 kW do 6-cylindrowego 2,8 dm3 (142 kW). Można wybrać też silnik wysokoprężny z bezpośrednim wtryskiem paliwa 1,9 dm3 o mocach 66 lub 81 kW. Interesującym silnikiem jest doładowana turbosprężarką jednostka napędowa o pięciu zaworach w cylindrze, pojemności 1,8 dm3 i mocy 110 kW. Przy relatywnie małej pojemności skokowej osiąga moment obrotowy 210 Nm już przy 1750 obr./min. Czas rozpędzania do prędkości 100 km/h w ciągu 8,9 s można uznać za wystarczający. Przy takiej dynamice i wysokiej prędkości maksymalnej zadbano naturalnie o wydajny i odporny na zmęczenie cieplne układ hamulcowy. W Passacie zainstalowano hamulce tarczowe przy wszystkich kołach (z przodu wentylowane), dzięki czemu droga hamowania wynosi 37,5 m. Jeżeli szykuje się dłuższa podróż, dla Passata i jego pasażerów nie będzie męcząca, bowiem poziom hałasu jest niewielki. Bagażnik o objętości 475 dm3 zmieści spory bagaż. Standardowe wyposażenie Passata jest dość bogate. Szef firmy zapewne wybierze najbardziej luksusową wersję highline, która wyróżnia się m.in. skórzanymi obiciami siedzeń, powlekaną skórą kierownicą oraz dźwignią zmiany biegów. Gdyby wybrał wariant sportowy w postaci wersji trendline, też nie pożałuje. Koncern Volkswagena wyrasta na czołowego europejskiego producenta, a więc szef firmy, który jeździ Passatem ma jak najlepsze wzorce i szeroką, europejską perspektywę.

Opublikowano Osobowe, Test | Otagowano , | Możliwość komentowania Volkswagen Passat B5 została wyłączona

Volkswagen Polo III

vw polo 3Z szerokiej gamy produktów Volkswagena żonie szefa proponujemy model Polo. Ten zgrabny samochód został ostatnio zmodernizowany, a poczynione zmiany jeszcze podniosły jego walory. Gdy porównamy wymiary zewnętrzne, okaże się, że Polo z nadwoziem hatchback, uważany za pojazd mały, jest wielkości Golfa I generacji z 1973 r. Przez ten czas pojęcie wielkości samochodu uległo znacznej metamorfozie, ale nie zmienia to faktu, że Polo taki mały chyba nie jest. W przeciwieństwie do wielu innych pojazdów tego segmentu, ma bardzo ergonomicznie zaprojektowane klamki drzwi i przy ich otwieraniu panie na pewno nie połamią paznokci. Nowe wnętrze ze zmienioną tablicą przyrządów robi korzystne wrażenie, podobnie jak wygodne siedzenia. Nie ma w Polo „wielofunkcyjnych” przełączników i „zespolonych” przycisków, których funkcjonowanie można zrozumieć po przeczytaniu wielostronicowej instrukcji.
W tym aucie bez czytania czegokolwiek wiadomo, że dźwignią kierunkowskazów nie włącza się świateł. Może to objaw tradycjonalizmu, ale służy funkcjonalności. Wspomaganie układu kierowniczego i regulacja położenia kolumny kierownicy montowane są seryjnie, co ułatwia prowadzenie pojazdu. Pozytywną cechą tego modelu jest bardzo pewne zachowanie podczas pokonywania zakrętów, a drobne błędy kierowcy dopracowane zawieszenie wspaniałomyślnie mu wybacza. Spokojna reakcja samochodu daje poczucie bezpieczeństwa, które umacnia się jeszcze dzięki seryjnym pasom bezpieczeństwa z napinaczami i ogranicznikami siły napięcia (z przodu), a także dzięki poduszce powietrznej dla kierowcy. Niestety, drugą poduszkę trzeba zamówić ekstra. Seryjnie zamontowany jest natomiast system zapięcia fotelika lsofix. Jeżeli przewozimy dziecko w foteliku, ma to kolosalne znaczenie, bowiem system ten, opracowany zresztą przez kilku europejskich producentów (u każdego inaczej się nazywa) jest najnowocześniejszym rozwiązaniem, często w Polsce niedocenianym. Nawet krytykowane zapasowe koło dojazdowe, w pojeździe użytkowanym przez kobietę, może nie być aż tak uciążliwe. Jest bowiem lżejsze od tradycyjnego, a sama czynność wymiany – łatwiejsza.
Polo oferowane jest z kilkoma silnikami, z których można polecić 16-zaworową jednostkę benzynową o pojemności skokowej 1,4 dm3 i mocy 55 kW. Jest dosyć żwawa, ma dobrą elastyczność i wcale nie wykazuje nadmiernego apetytu na paliwo. Jego zużycie w mieście określane przez producenta na poziomie 8,3 dm3/100 km można uznać za akceptowalne przez domowy budżet, przynajmniej przed kolejną podwyżką cen paliw.
Polo jest na tyle duży i wygodny, że z powodzeniem nadaje się do pokonywania dłuższych tras. Hałas nie jest uciążliwy, a dynamiczny silnik pozwala na płynną jazdę. Jest to o tyle istotne, że gdy mąż w sobotę nie ma czasu, można na weekend pojechać bez niego. Mówi się trudno.

Opublikowano Osobowe, Test | Otagowano , | Możliwość komentowania Volkswagen Polo III została wyłączona